czwartek, 19 stycznia 2017

Art journal na dobry początek / Art journal for a good start

Witajcie!

To mój pierwszy post, który piszę do Was jako członek essowego DT. Jest to dla mnie ogromne wyróżnienie i radość. Bardzo dziękuję Lidii za zaproszenie!

Dziś chciałabym pokazać Wam strony w art journalu. Są one wykonane na bazie zestawu, który możecie znaleźć w naszym sklepie. Ja stwierdziłam jednak, że rozmiar A4 jest dla mnie za duży, dlatego przecięłam na pół karty i okładki - i w ten sposób zyskałam dwa nowe zeszyty, które wystarczy tylko spiąć.


This is a first post written by me as a member of Design Team. 
It makes me very happy and proud of it. Thank You, Lidia, for invitation!

Today I would like to show You art journal pages. You can find a great art journal set in our shop. I discovered that it's size was too big for me, so I decided to cut in two in half all pages and covers. This way I got two smaller art journals.


 Bardzo lubię żurnalowanie :-)
Jest to świetna okazja do zabawy z kolorami, ćwiczenia nowych technik lub wykonania czegoś po prostu dla siebie i własnej zabawy.

I like this type of create, because art journal is an excellent occasion to play with colors, exercise some new techniques or simply do something just for myself, for fun.






Obiecuję, że następne strony również Wam pokażę!

I promise You I will show You my next pages!




Użyłam / I used:

          

    

      


           

Uściski!! /  Hugs!!


11 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie prace....szalenie mi się podoba ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, bardzo dziękuję! Obiecuję, że będzie ich więcej :-)

      Usuń
  2. jeszcze się nie odważyłam, ale kusi coraz bardziej...

    OdpowiedzUsuń
  3. Zachęcam do odwagi! Bo w żurnalowaniu zasadą jest brak zasad, a praca ma być o tym, co gra w duszy. Pełna dowolność i frajda :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ dużo się tu dzieje, a jak pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspanialy, uwielbiam takie prace 😍
    Art-jurnal to moje noworoczne postanowienie😛 choc zwykle ich nie mam i na które czaję się w zasadzie od wakacji zeszłego roku, chyba w końcu przyjdzie na to czas 😉

    OdpowiedzUsuń