wtorek, 10 maja 2016

Foamiranowe szaleństwo

Niemalże cały scrapowy światek opanowała gorączka na punkcie irańskiej gąbki. Foamiran  nie jest już nowością na rynku, ale zyskuje codziennie wielu zwolenników i w związku z tym wychodząc na przeciw życzeniom klientów gąbka irańska znalazła się również i u nas.

Pokażę dzisiaj na szybciutko zmontowanego kwiatuszka. Zajęło mi to nie więcej niż 10 minut.




Mamy aż 32 kolory "ciepłego" foamiranu!!!

Pokażę tutaj tylko 3, aby nie rozciagać posta:

Informacja dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą, jak się obchodzić z gąbką "na ciepło" - po wycięciu elementu podgrzewamy go na stopie żelazka przez kilka sekund, a następnie formujemy palcami lub dłutkiem na miękkim podkładzie. Podgrzać foamiran możemy również: nagrzewnicą, zapalniczką, płomieniem świecy. Nie będę tu zdradzała sekretów warsztatowych, sami poszukajcie informacji na ten temat.
W ofercie sklepu pojawiły się nagrzewnice:

Z tego rodzaju tworzywa uzyskać możemy nie tylko piękne kwiatki, ale różnego rodzaju maskotki, a nawet lalki.

Foamiran można barwić - najlepiej przy pomocy tzw. suchych pasteli lub tuszu. Tego produktu u nas nie brakuje, jest wiele kolorów - w tym ładne pastele. Z foamiranem dobrze współpracują tusze "chalk":

Elementy z gąbki sklejamy klejami bezkwasowymi. Ja używam Magica.

Dysponujemy wykrojnikami do wyrobu kwiatów w takich wzorach:


Dodam jeszcze, że foamiran jest takim wdzięcznym materiałem i jest na tyle plastyczny, że wycinać płatki kwiatków można ręcznie i po obrobce cieplnej też będą się ładnie prezentowały.

Do formowania foamiranu mamy w sklepie dłutko kulkowe za jedyne 5 zł!

Do wypełniania środków kwiatków znajdziecie w sklepie 42 kolory pręcików w kilku rodzajach i rozmiarach. Najpopularniejsze to te :



Ja bardzo często wypełniam środki mikrokulkami w ten sposób: klejem Magic robię pośrodku dość dużą kropę, na którą sypię obficie mikrokulki. Kleju nie należy żałować, on się nie rozlewa i tworzy ładny kształt. 
Mikrokulki są tanie i wydajne, w sklepie mamy  ich 17 kolorów.


Ładnie prezentują się rownież kryształki samoprzylepne, jako wypełnienie środka:


Na koniec powiem jeszcze, że nie tylko foamiran zagościł na sklepowych półkach. Przyjechały również ślicznotki z Santoro - siedem wielkiej urody panienek!





Dziękuję za uwagę i mam nadzieję, że moje porady okażą się przydatne.



18 komentarzy:

  1. Kwiat uroczy a post jak zawsze szczegółowy, czyta się go z wielką przyjemnością :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło, że wpadłaś! Dziękuję.

      Usuń
  2. Uwielbiam foamiran ;) Jak tylko mam możliwość, uczestniczę w warsztatach z Liną (całe szczęście mam ją po blisku ;)), to ona mnie zaraziła ;) Olejne pastele też się nadają. Nie trzeba ich mokrą chusteczką rozcierać ;) tuszami jeszcze nie próbowałam. Świetny pomysł z tymi mikrokuleczkami, chyba się skuszę spróbować. Zdarzało mi się za to środeczki z perełek w płynie robić ;)
    No i efekt końcowy taki, że dostałam kręćka na punkcie kwiatowych wykrojników ;)
    A kwiatek śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie! Pochwal się swoimi kwiatkami.

      Usuń
    2. Moje foamiranki są na obu zgłoszonych miętowych pracach. A najwięcei na moim fp https://m.facebook.com/mamuskowerobotki/
      Zapraszam ;)

      Usuń
  3. super kwiatek , mnie tez wzięło na foarmiran tylko czasu brak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbrew pozorom wcale to nie zajmuje dużo czasu. Dziękuję za miły komentarz.

      Usuń
  4. No to się zapiankowałyście, kiedyś na pewno spróbuję- a błyskawiczny kwiatek cudny, buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noooo, teraz trzeba będzie wymyślać, co z tej pianki zrobić. Bo ileż można kwiatków?

      Usuń
  5. Dłutko już mam, coś niecoś już z pianki robiłam, czekam na sobotę i warsztaty w essach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojejku, aż zazdroszczę - ale do Szczecina kawał drogi!

      Usuń
    2. Ojejku, aż zazdroszczę - ale do Szczecina kawał drogi!

      Usuń
  6. Kwiatek prześliczny, nie mogę uwierzyć, że robi się go tak szybko. Ale sama spróbuję w sobotę na warsztatach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedzenie bloga i miły komentarz. Pochwal się, jak już sama zrobisz!

      Usuń
  7. Kwiatek prześliczny, nie mogę uwierzyć, że robi się go tak szybko. Ale sama spróbuję w sobotę na warsztatach

    OdpowiedzUsuń